Bariery w galerii handlowej: windy, toalety i ewakuacja w sytuacji kryzysowej

0
7
Rate this post

Nawigacja:

Dlaczego bariery w galerii handlowej są tak istotne

Galeria handlowa to nie tylko miejsce zakupów. To przestrzeń, w której jednocześnie przebywają setki, czasem tysiące osób: rodziny z dziećmi, osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami, kobiety w ciąży, klienci z ciężkimi torbami, a także pracownicy sklepów i obsługi technicznej. Każda bariera architektoniczna – pozornie drobna – może w tej gęsto zaludnionej przestrzeni uruchomić lawinę problemów, od drobnych niedogodności po realne zagrożenie zdrowia i życia.

Trzy newralgiczne obszary, które najczęściej „wychodzą” w praktyce, to windy, toalety oraz procedury ewakuacji w sytuacji kryzysowej. To właśnie one w największym stopniu decydują, czy galeria jest przyjazna i bezpieczna, czy raczej frustrująca i ryzykowna dla wielu grup użytkowników.

W centrach handlowych, gdzie ruch jest intensywny, a przestrzeń wielopoziomowa, bariery niewidoczne na pierwszy rzut oka potrafią unieważnić wszystkie certyfikaty i foldery reklamowe o „pełnej dostępności”. Wystarczy źle zaplanowana winda, zbyt wąskie wejście do toalety czy nieczytelne oznakowanie wyjścia ewakuacyjnego, by cała organizacja przestrzeni przestała działać w chwili próby.

Windy jako główny kręgosłup dostępności w galerii

W wielopoziomowych galeriach handlowych winda jest często jedynym realnym sposobem przemieszczania się między kondygnacjami dla dużej części osób: poruszających się na wózku, o kulach, z wózkiem dziecięcym czy z ograniczoną wydolnością. Schody ruchome nie zastąpią windy – są dla wielu osób po prostu niedostępne lub niebezpieczne.

Najczęstsze bariery związane z lokalizacją i liczbą wind

Projektując galerie, inwestorzy starają się zazwyczaj, by windy „jakoś były”. Tymczasem kluczowe są ich liczba, rozkład i powiązanie z resztą komunikacji. Pojawiają się tutaj typowe problemy, które później generują skargi klientów i realne utrudnienia:

  • Zbyt mała liczba wind w stosunku do powierzchni galerii i ruchu klientów, szczególnie w weekendy i przed świętami.
  • Windy w skrajnych punktach obiektu, daleko od głównych wejść i parkingów, przez co dotarcie do nich jest męczące i czasochłonne.
  • Brak spójnego systemu wind – część wind obsługuje tylko parking, inne tylko część handlową, niektóre nie dojeżdżają na wszystkie kondygnacje.
  • Długie dojścia do windy przez strefy gastronomiczne lub ciągi sprzedażowe, co utrudnia szybkie przemieszczenie, zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych.

Praktycznym rozwiązaniem jest analiza galerii tak, jak robi to osoba poruszająca się na wózku lub starsza z balkonikiem: od wejścia głównego, przez punkty usługowe (apteka, toalety, punkt informacyjny), aż po strefę gastronomiczną i parking. Jeśli na tej trasie pojawia się konieczność długiego „kluczenia”, oznacza to źle rozlokowane windy.

Parametry techniczne wind a bariery funkcjonalne

Sam fakt, że winda istnieje, nie oznacza jeszcze, że jest dostępna. Bariery kryją się w szczegółach technicznych i organizacyjnych:

  • Zbyt mała kabina – utrudniająca manewrowanie wózkiem inwalidzkim, szczególnie gdy wjeżdża z opiekunem lub dodatkowym sprzętem (np. chodzik, zakupy).
  • Wąskie drzwi – problem dla szerszych wózków elektrycznych i podwójnych wózków dziecięcych.
  • Zbyt krótki czas otwarcia drzwi – uniemożliwia spokojny wjazd i wyjazd osobom wolniej poruszającym się, które potrzebują kilku sekund więcej.
  • Brak poręczy lub źle umieszczone poręcze – utrudnia utrzymanie równowagi osobom starszym czy z chorobami neurologicznymi.
  • Przycisk „drzwi otwarte” i panel zbyt wysoko – osoby na wózku czy niskiego wzrostu nie są w stanie wygodnie ich dosięgnąć.

W praktyce ogromne znaczenie ma też prędkość windy i sposób sterowania. Windy zbyt wolne albo nadmiernie „oszczędzające energię” (długie czasy oczekiwania) generują kolejki, które najmocniej uderzają w osoby, które nie mają alternatywy w postaci schodów czy schodów ruchomych.

Oznakowanie wind i komunikaty dla użytkowników

Bariery związane z windami nie kończą się na aspekcie fizycznym. Dużą rolę odgrywa informacja – zarówno wizualna, jak i dźwiękowa. Typowe problemy to:

  • Nieczytelne oznakowanie kondygnacji – zbędne nazwy typu „+1, +2, +3” bez jasnego wskazania, gdzie jest parking, poziom z restauracjami, kino, toalety.
  • Brak kontrastu kolorystycznego na panelach i tabliczkach, co utrudnia korzystanie osobom słabowidzącym.
  • Brak informacji głosowej o numerze piętra oraz kierunku jazdy, co stanowi barierę dla osób niewidomych.
  • Małe, nieintuicyjne piktogramy oznaczające poziom parkingu, wyjście na ulicę czy strefę gastronomiczną.

Dobrze zaprojektowany system oznakowania wind uwzględnia kilka zasad: spójne nazewnictwo poziomów, duże cyfry i litery, wysoki kontrast, powtarzalne symbole na wszystkich kondygnacjach. Warto też, by obok przycisków znalazł się czytelny plan pionowej komunikacji: które piętra obsługuje dana winda, gdzie jest najbliższa alternatywa w razie awarii.

Awaria windy – sytuacja kryzysowa dnia codziennego

Nawet najlepiej zaprojektowana winda może się zepsuć. Pytanie brzmi: co wtedy dzieje się z osobą, która nie ma innej możliwości pokonania różnicy poziomów? W praktyce często wygląda to tak: klient na wózku lub z wózkiem dziecięcym dociera do windy, widzi kartkę „awaria, przepraszamy za utrudnienia” i… nie ma żadnej alternatywy.

Przyzwoity standard postępowania w razie awarii windy obejmuje:

  • Wyraźną informację o awarii przy wszystkich wejściach do galerii oraz przy głównych ciągach komunikacyjnych, a nie tylko na drzwiach windy.
  • Wskazanie alternatywnej windy lub platformy (jeśli istnieje) na czytelnej mapie lub tablicy informacyjnej.
  • Możliwość wezwania pomocy – telefonicznie lub przyciskiem przy windzie – gdy osoba nie może samodzielnie opuścić danej kondygnacji.
  • Procedurę dla ochrony i obsługi – kto odpowiada za wsparcie osób uwięzionych na „złym” poziomie, jak organizuje się ich bezpieczne przemieszczenie.

W niektórych galeriach po wprowadzeniu jasnych procedur i czytelnych komunikatów liczba skarg dotyczących wind spadła drastycznie, mimo że same urządzenia pozostały te same. Różnicę zrobiła organizacja informacji i obsługi, a nie dodatkowa technologia.

Starsza kobieta z balkonikiem idzie przez nowoczesną galerię handlową
Źródło: Pexels | Autor: Rollz International

Toalety w galerii handlowej jako kluczowe miejsce barier

Toalety w galeriach handlowych są jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc, a jednocześnie jednym z najbardziej wrażliwych pod kątem dostępności. W przeciwieństwie do sklepów, toalet nie da się „ominąć” lub zastąpić inną usługą. Jeśli są niedostosowane, klienci po prostu skracają wizytę lub w ogóle rezygnują z przyjścia do galerii. W skrajnych przypadkach brak dostępnej toalety może stanowić naruszenie godności lub nawet zagrożenie zdrowia.

Lokalizacja i oznakowanie toalet jako pierwsza bariera

Osoby, które pilnie potrzebują toalety, nie mają czasu ani energii na błądzenie między sklepami. Pierwszą barierą staje się zatem jej lokalizacja i widoczność w przestrzeni galerii. W praktyce pojawiają się powtarzalne problemy:

  • Toalety w skrajnych częściach galerii, wymagające przejścia całego pasażu handlowego.
  • Brak toalet na każdej kondygnacji lub konieczność zjazdu windą tylko po to, by skorzystać z WC.
  • Nieintuicyjne oznakowanie – małe piktogramy, zakręty bez dodatkowych strzałek, mylące strzałki „prosto”, gdy za rogiem trzeba skręcić.
  • Brak informacji o toalecie dostępnej dla osób z niepełnosprawnościami albo ukrycie jej za szeregiem drzwi, w „zapleczu”.

Oznakowanie do toalet powinno być widoczne z głównych ciągów komunikacyjnych, powtarzane co kilkadziesiąt metrów i jednoznacznie prowadzić do celu, zwłaszcza w strefach, gdzie przestrzeń się rozwidla. Dobrą praktyką jest umieszczenie planu kondygnacji z wyraźnym zaznaczeniem toalet, również tych z dostosowaniem.

Warte uwagi:  Architektura w parkach i terenach rekreacyjnych – co warto poprawić?

Wejście do toalety i bariery już na progu

Drzwi do toalet w galeriach handlowych często są pierwszą realną przeszkodą. Pojawiają się problemy, które dla osoby sprawnej są ledwie zauważalne, ale dla części użytkowników stają się poważną barierą:

  • Ciężkie skrzydła drzwiowe, wymagające dużej siły przy pchaniu lub ciągnięciu.
  • Wąskie światło przejścia – niewystarczające dla wózka inwalidzkiego lub szerokiego wózka dziecięcego.
  • Wysokie progi, utrudniające wjazd wózkiem lub przejście osobom z balkonikiem.
  • Brak przestrzeni manewrowej po otwarciu drzwi – wózek nie ma gdzie wykonać skrętu.

Rozwiązania są często prostsze, niż się wydaje: samozamykacze z regulowaną siłą, poszerzenie światła drzwi przy remontach, rezygnacja z progów lub zastosowanie łagodnych najazdów. Kluczowe jest jednak, by przy projektowaniu nie oszczędzać przestrzeni kosztem wejść do toalet – to inwestycja w komfort wszystkich użytkowników, nie tylko osób z niepełnosprawnościami.

Toalety dla osób z niepełnosprawnościami – między przepisem a praktyką

Obowiązujące przepisy wymagają zapewnienia w budynkach użyteczności publicznej toalet dostosowanych dla osób z niepełnosprawnościami. W praktyce ich jakość bywa skrajnie różna. Typowe bariery:

  • Brak ciągłości dostępności – jedna toaleta dostępna na cały obiekt, często na innym poziomie lub w odległym skrzydle.
  • Źle rozmieszczone poręcze – na niewłaściwej wysokości, za daleko od miski ustępowej, utrudniające przesiadanie z wózka.
  • Zbyt mała przestrzeń manewrowa – osoba na wózku nie jest w stanie się obrócić ani podjechać równolegle do sedesu.
  • Brak dostosowanej umywalki – za wysoka, bez wolnej przestrzeni pod spodem, z kranem wymagającym silnego chwytu.
  • Przycisk alarmowy niedostępny – umieszczony zbyt wysoko, zamiast przy podłodze, gdzie leżąca osoba może do niego sięgnąć.

Ułatwieniem jest projektowanie toalet dostępnych zgodnie z zasadami projektowania uniwersalnego, czyli tak, aby mogły z nich wygodnie korzystać różne grupy użytkowników: osoby na wózku, starsze, rodzice z dziećmi, osoby wyższe i niższe. Regulowane wysokości (np. luster, suszarek), duże kontrasty między wyposażeniem a ścianą, wyraźne oznaczenia – wszystko to zwiększa funkcjonalność.

Toalety rodzinne, przewijaki i strefy dodatkowych potrzeb

Galeria handlowa bez funkcjonalnych rozwiązań dla rodzin z dziećmi szybko stanie się miejscem, do którego młodzi rodzice nie chcą wracać. W praktyce bariery dla tej grupy koncentrują się wokół:

  • Braku toalet rodzinnych, w których jeden dorosły może jednocześnie ogarnąć dwójkę dzieci, wózek i własne potrzeby.
  • Przewijaków umieszczonych tylko w damskich toaletach, co praktycznie wyklucza ojców z opieki nad dzieckiem w przestrzeni galerii.
  • Zbyt małej ilości przewijaków – szczególnie w weekendy tworzą się kolejki i nerwowe sytuacje.
  • Braku siedzisk do karmienia w spokojnej, osłoniętej przestrzeni.

Toaleta rodzinna dobrze rozwiązuje wiele z tych problemów: zapewnia większą kabinę, przewijak, miejsce na wózek i możliwość wejścia opiekuna dowolnej płci. Dodatkowo, wyraźne oznakowanie takich toalet na planach galerie zwiększa komfort odwiedzających i skraca czas błądzenia.

Ewakuacja z galerii handlowej – test prawdziwej dostępności

Dostępność klatek schodowych i wyjść ewakuacyjnych

Projektując ewakuację w galerii, często skupia się na przepustowości klatek schodowych i szerokości drzwi, a pomija użytkowników, którzy nie mogą skorzystać ze schodów. Tymczasem już samo dotarcie do wyjścia ewakuacyjnego bywa dla wielu osób niewykonalne.

Najczęstsze bariery w strefach ewakuacyjnych:

  • Wyjścia „na zaplecze” – prowadzące przez wąskie, zagracone korytarze techniczne, bez czytelnych oznaczeń.
  • Ciężkie drzwi przeciwpożarowe bez wspomagania, których osoby starsze czy dzieci nie są w stanie otworzyć samodzielnie.
  • Brak kontrastu i oświetlenia awaryjnego – w zadymieniu lub półmroku trudno rozpoznać krawędzie stopni i kierunek wyjścia.
  • Schody o dużej wysokości stopnia, śliskie okładziny, brak poręczy po obu stronach biegu.

Bezpieczna klatka schodowa w galerii powinna zapewniać ciągłość poręczy, dobre oświetlenie (również awaryjne) oraz wyraźne oznaczenia krawędzi stopni kontrastowym paskiem. Dobrą praktyką jest także montaż krótkich komunikatów dotykowych lub wypukłych oznaczeń na początku i końcu biegu (np. liczba piętra, kierunek wyjścia), przydatnych dla osób słabowidzących i niewidomych.

Systemy ostrzegania – dźwięk, światło i informacja zrozumiała dla wszystkich

Syrena alarmowa to tylko część systemu ostrzegania. Osoba niesłysząca, użytkownik z nadwrażliwością sensoryczną, ktoś w silnym stresie – każda z tych osób inaczej odbiera sygnały zagrożenia. Jednowymiarowy alarm dźwiękowy w dużej galerii bywa zwyczajnie ignorowany, zwłaszcza jeśli jest podobny do komunikatów marketingowych lub testów.

Systemy ostrzegania bardziej inkluzywne łączą kilka kanałów przekazu:

  • Dźwięk – wyraźny, odróżnialny od muzyki i reklam, z wyciszeniem głośników marketingowych w chwili alarmu.
  • Światło – sygnalizatory błyskowe w toaletach, strefach głośnych (food court), w przestrzeniach dla dzieci, aby osoby niesłyszące zobaczyły, że ogłoszono alarm.
  • Tekst – komunikaty na ekranach informacyjnych i telebimach, zawierające prostą instrukcję: dokąd się kierować, które wyjścia są czynne.
  • Komunikaty głosowe – nagrane spokojnym, ale stanowczym tonem, bez żargonu technicznego, z powtórzeniem kluczowych informacji.

W galeriach, w których wdrożono spójny scenariusz alarmowy (wyciszenie muzyki, automatyczny tekst na ekranach, światła ostrzegawcze, powtarzane komunikaty), osoby z niepełnosprawnościami sensorycznymi zgłaszają większe poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli fizyczna infrastruktura wyjść pozostała bez zmian.

Osoby z ograniczoną mobilnością a ewakuacja – co zamiast windy?

W trakcie pożaru winda jest wyłączana z użytkowania. Dla osób na wózkach, z chodzikami czy osób starszych oznacza to natychmiastową utratę podstawowego środka przemieszczania się między kondygnacjami. Jeżeli budynek nie przewiduje rozwiązań alternatywnych, taka osoba de facto pozostaje uwięziona.

Stosowane rozwiązania obejmują m.in.:

  • Strefy bezpieczne (refuge areas) – wydzielone miejsca przy klatkach schodowych, chronione ogniowo, z łącznością z centrum zarządzania budynkiem, gdzie osoba o ograniczonej mobilności może czekać na pomoc służb.
  • Krzesła ewakuacyjne i wózki schodowe – umieszczone przy klatkach schodowych, obsługiwane przez przeszkolony personel ochrony.
  • Podnośniki i pochylnie ewakuacyjne – w niektórych obiektach stosowane jako uzupełnienie, szczególnie przy niewielkich różnicach poziomów.

Same sprzęty nie wystarczą, jeśli nie idzie za nimi procedura i ćwiczenia. W realnym zdarzeniu osoba na wózku nie będzie szukała krzesła ewakuacyjnego, tylko człowieka, który wie, co z tym krzesłem zrobić. Stąd potrzeba regularnych szkoleń ochrony, pracowników najemców oraz symulacji z udziałem wolontariuszy z niepełnosprawnościami ruchu.

Plan ewakuacji z perspektywy użytkownika, a nie tylko strażaka

Standardowy plan ewakuacji na ścianie jest często zbyt techniczny, mały i mało czytelny. Rysunki pełne strzałek i oznaczeń technicznych są trudne do szybkiego odczytania, szczególnie w stresie. Z punktu widzenia dostępności bardziej przydatne są plany orientacyjne, które odpowiadają na proste pytania: „Gdzie jestem?” i „Którędy na zewnątrz?”.

Praktyczne cechy takich planów to m.in.:

  • Wyraźne oznaczenie pozycji „tu jesteś” w kontrastowym kolorze.
  • Prosta ścieżka ewakuacyjna zaznaczona grubą linią, bez zbędnych informacji pobocznych.
  • Oznaczenie stref bezpiecznych i miejsc, w których można skontaktować się z obsługą lub strażą pożarną.
  • Legendy w prostym języku, z piktogramami zrozumiałymi dla osób, które słabo znają język polski.

Coraz częściej pojawiają się też plany dotykowe – reliefowe mapki przy głównych wejściach lub w punktach informacji, uzupełnione o opis w alfabecie Braille’a. Dla osób niewidomych to jedyny sposób, by zawczasu zorientować się w układzie galerii i zapamiętać główne kierunki ewakuacji.

Rola personelu galerii i najemców w sytuacji alarmowej

Nawet najlepiej przemyślany system techniczny zawodzi, jeśli ludzie nie wiedzą, jak z niego korzystać. W galerii handlowej kluczową rolę odgrywają pracownicy sklepów, gastronomii, kina, ochrony i sprzątania. Są najbliżej klientów, również tych, którzy potrzebują dodatkowego wsparcia.

Dobrze przygotowany personel:

  • zna podstawowe trasy ewakuacyjne z własnej strefy i potrafi je jasno wskazać klientom, również osobom z niepełnosprawnościami;
  • ma świadomość, że nie wolno zostawiać osób z ograniczoną mobilnością samych w strefie zagrożenia, tylko należy im pomóc dotrzeć do strefy bezpiecznej lub poinformować służby;
  • rozumie, jak komunikować się w stresie – krótkimi, konkretnymi zdaniami, bez krzyków i oceniania zachowań;
  • zna miejsce przechowywania sprzętu ewakuacyjnego (krzeseł, wózków schodowych) i przeszedł choć jedno praktyczne ćwiczenie z ich użyciem.

Proste procedury – np. wskazanie osoby odpowiedzialnej za sprawdzenie toalet, sal zabaw czy strefy food court – zwiększają szansę, że nikt nie zostanie przypadkowo pominięty. W kilku galeriach, które położyły nacisk na taki podział ról, w trakcie próbnych alarmów zdecydowanie spadła liczba „zaginionych” osób oczekujących na pomoc w mniej oczywistych miejscach.

Osoby w spektrum autyzmu, z lękami i innymi potrzebami niemotorycznymi

Ewakuacja to ogromne obciążenie sensoryczne: głośne syreny, tłok, pośpiech, nieprzewidywalność. Dla osób w spektrum autyzmu, z zaburzeniami lękowymi czy PTSD może to oznaczać paraliż, atak paniki lub ucieczkę w zupełnie innym kierunku niż wskazany. Barierą jest tu nie tyle schodek czy drzwi, ile chaos bodźców.

Możliwe działania łagodzące tę barierę:

  • Przemyślany poziom głośności alarmu – wystarczający, by był słyszalny, ale bez zbędnego „przesterowania” w zamkniętych przestrzeniach.
  • Spójne, powtarzalne komunikaty głosowe, bez nagłych zmian tonu czy dodatkowych wstawek reklamowych.
  • Wyznaczone spokojniejsze ciągi ewakuacyjne w miarę możliwości – np. boczny korytarz zamiast głównego pasażu, jeśli nie wydłuża to drogi wyjścia.
  • Szkolenia dla personelu z rozpoznawania sygnałów przeciążenia sensorycznego i prostych technik wsparcia (niełapanie za rękę bez uprzedzenia, proponowanie trzymania się za plecak czy kurtkę, mówienie o kolejnych krokach).
Warte uwagi:  Jakie materiały budowlane najlepiej sprawdzają się w dostępnych przestrzeniach?

Rodziny dzieci w spektrum czy osób z niepełnosprawnością intelektualną często same planują „ścieżki awaryjne” po obiekcie. Wspierają je w tym czytelne mapy, przewidywalne oznaczenia i możliwość zapoznania się z planem ewakuacji jeszcze przed wizytą – np. na stronie internetowej galerii.

Technologie wspomagające dostępność w sytuacjach kryzysowych

Coraz więcej galerii korzysta z aplikacji mobilnych, systemów zarządzania budynkiem (BMS) czy cyfrowych tablic informacyjnych. Jeżeli zostaną włączone w scenariusze awaryjne, mogą realnie poprawić bezpieczeństwo osób z różnymi potrzebami.

Przykładowe zastosowania technologii:

  • Aplikacja galerii z funkcją powiadomień push o alarmie i prostą mapą najbliższych wyjść, dostosowaną do lokalizacji użytkownika.
  • Nawigacja wewnętrzna (beacony, Wi-Fi) z trybem wysokiego kontrastu i trybem „dla wózka”, który wskazuje ścieżki bez schodów i informuje o strefach bezpiecznych.
  • Integracja z systemem informacji pasażerskiej komunikacji miejskiej – informacja, że galeria jest częściowo wyłączona z użytkowania, co pozwala osobom z niepełnosprawnościami zaplanować inną trasę.
  • Cyfrowe tablice przy wejściach, które w sytuacji alarmowej przechodzą w jednolity tryb kryzysowy z dużymi piktogramami i krótkim tekstem w kilku językach.

Technologia bywa też barierą, jeśli projektuje się ją tylko dla „modelowego” użytkownika. Aplikacja, której nie da się obsłużyć czytnikiem ekranu, albo komunikat alarmowy wyświetlany małym fontem na tle reklamy – to przykłady rozwiązań, które w krytycznym momencie zawodzą.

Ćwiczenia ewakuacyjne z udziałem osób o zróżnicowanych potrzebach

Formalne próby ewakuacji często przebiegają „książkowo” tylko dlatego, że biorą w nich udział wyłącznie młodzi, sprawni pracownicy lub statyści. Tymczasem dopiero uwzględnienie w scenariuszach osób na wózkach, z kulami, rodziców z kilkorgiem dzieci, seniorów czy osób niesłyszących ujawnia realne wąskie gardła.

Praktyka pokazuje, że podczas takich ćwiczeń wychodzą na jaw problemy, o których wcześniej nikt nie myślał, np.:

  • korytarz, który teoretycznie ma odpowiednią szerokość, ale w praktyce jest częściowo zastawiony ekspozycją sezonową;
  • drzwi przeciwpożarowe, które dla osoby poruszającej się o kulach są prawie nie do sforsowania bez pomocy;
  • komunikat alarmowy, którego nie słychać w strefie głośnej muzyki w pasażu rozrywkowym.

Włączenie organizacji pozarządowych, grup samorzeczniczych i lokalnych środowisk osób z niepełnosprawnościami do planowania i testowania ewakuacji daje często lepszy efekt niż kolejny audyt papierowy. Zyskuje na tym nie tylko bezpieczeństwo, ale i wizerunek galerii jako miejsca, które poważnie traktuje potrzeby wszystkich odwiedzających.

Zarządzanie kryzysem po zdarzeniu – dostępność informacji i powrotu do normalności

Sytuacja kryzysowa nie kończy się w momencie wyjścia z budynku. Po pożarze, awarii instalacji czy zagrożeniu terrorystycznym pojawia się kolejny etap: organizacja powrotu do obiektu lub przekierowanie ruchu do innych miejsc. Osoby z niepełnosprawnościami szczególnie odczuwają chaos informacyjny, brak czytelnych komunikatów o tym, które wejścia są czynne, jak dojechać, gdzie załatwić sprawy, które wcześniej obsługiwała galeria.

Elementy, które pomagają zminimalizować bariery po zdarzeniu:

  • Aktualne informacje online o stanie obiektu, dostępnych wejściach, działających windach i toaletach, w prostym języku i wersji dostępnej dla czytników ekranu.
  • Czytelne oznakowanie tymczasowych przejść i wyłączeń – np. pochylni zastępczych, zmienionych tras do wind, przeniesionych toalet.
  • Punkty informacyjne przy głównych wejściach, gdzie osoba z niepełnosprawnością może zapytać o alternatywne trasy, uzyskać pomoc w przejściu czy dowiedzieć się o dostępnych usługach zastępczych.
  • Procedura zgłaszania barier, które pojawiły się w wyniku napraw i remontów po zdarzeniu – z krótkim czasem reakcji administracji galerii.

Planowanie galerii „od windy i toalety” – perspektywa projektowa

Projektowanie nowych galerii handlowych zwykle zaczyna się od koncepcji architektonicznej, podziału na strefy najmu i atrakcyjnej ekspozycji marek. Z perspektywy dostępności w sytuacjach kryzysowych lepszym punktem wyjścia jest jednak pytanie: gdzie są windy, toalety i drogi ewakuacji, a dopiero później – jak „oplotą” je sklepy i ciągi komunikacyjne.

Kilka zasad, które ułatwiają późniejsze zarządzanie kryzysem:

  • Lokalizacja wind blisko głównych węzłów komunikacyjnych, a nie „na tyłach” pasażu. Windy powinny być dobrze widoczne od razu po wejściu do galerii, co zmniejsza ryzyko, że osoby o ograniczonej mobilności będą błądzić w poszukiwaniu pionowej komunikacji.
  • Grupowanie toalet dostępnych tak, aby znajdowały się możliwie blisko klatek schodowych i wyjść awaryjnych. W sytuacji zagrożenia łatwiej jest sprawdzić i opróżnić kilka logicznie rozmieszczonych stref niż pojedyncze, rozrzucone po całym obiekcie pomieszczenia.
  • Unikanie „ślepych kieszeni” – wąskich, bocznych korytarzy prowadzących wyłącznie do toalet lub pomieszczeń technicznych. Osoba spanikowana może tam uciec i pozostać niezauważona w czasie ewakuacji.
  • Widoczność dróg ewakuacyjnych z poziomu pasażu – przeszklone drzwi, dobrze doświetlone korytarze, brak „ścianki reklamowej” zasłaniającej wyjście. Im bardziej wyjście wygląda „oficjalnie”, a nie jak tylny magazyn, tym większa szansa, że zostanie opcją pierwszego wyboru.

W kilku nowszych galeriach zastosowano zasadę, że każda grupa wind i każda strefa toalet ma swój dedykowany, najkrótszy ciąg ewakuacyjny, z oznaczeniami prowadzącymi konkretnie „z windy do schodów” czy „z toalety do wyjścia”. Takie myślenie modułami jest dużo skuteczniejsze niż ogólne hasło „wyjścia ewakuacyjne znajdują się na końcach pasażu”.

Windy w czasie alarmu – kompromis między przepisami a realnym bezpieczeństwem

Klasyczne podejście zakłada całkowite wyłączenie wind w czasie pożaru czy innego poważnego zagrożenia. Powód jest jasny: ryzyko zatrzaśnięcia osób w szybie, zadymienie, awaria zasilania. Dla wielu osób z niepełnosprawnościami oznacza to jednak utratę jedynej samodzielnej drogi ewakuacji, nawet jeśli zagrożenie znajduje się daleko od danej strefy.

Coraz częściej w nowoczesnych obiektach stosuje się hybrydowe rozwiązania:

  • Windy ewakuacyjne – specjalnie zaprojektowane dźwigi, odporne na ogień i dym, z niezależnym zasilaniem, które mogą być używane przez służby ratownicze również do wyprowadzania osób z ograniczoną mobilnością.
  • Sterowanie selektywne – w zależności od lokalizacji pożaru, część wind pozostaje aktywna w „bezpiecznych” strefach i przestaje obsługiwać zagrożone kondygnacje. Warunkiem jest ścisła współpraca systemu pożarowego z BMS i jasne procedury dla ochrony.
  • Komunikaty o trybie pracy windy – zamiast ogólnego „winda nieczynna” pojawia się zrozumiały komunikat świetlny i głosowy: np. „Alarm pożarowy. Prosimy nie wsiadać. Użyj najbliższych schodów ewakuacyjnych”. Dla osoby niewidomej lub słabowidzącej to jedyne realne źródło informacji.

W praktyce najlepsze efekty przynosi połączenie techniki z procedurą. Ochrona otrzymuje czytelną matrycę decyzji: w jakich scenariuszach można wykorzystać windę ewakuacyjną pod nadzorem straży pożarnej, a kiedy absolutnie tego nie robić. Bez takiej matrycy nawet zaawansowany system pozostanie bezużyteczny.

Toalety jako krytyczne punkty kontroli i wsparcia

Toalety często są jedynym miejscem w galerii, gdzie osoba z niepełnosprawnością może się przebrać, podać lek, skorzystać z cewnika czy po prostu odpocząć od bodźców. W sytuacji alarmowej stają się jednak miejscami wysokiego ryzyka „pozostawienia” ludzi – są schowane, częściowo odizolowane akustycznie i często pełne osób, które nie słyszą pierwszych komunikatów.

Rozwiązania organizacyjne:

  • Stały przydział odpowiedzialności – w każdej strefie wyznacza się personel (np. z pobliskich sklepów), który podczas alarmu ma obowiązek szybko sprawdzić toalety, pokoje rodzica z dzieckiem i inne kameralne przestrzenie.
  • Sygnalizacja świetlna i głosowa wewnątrz toalet – osobne lampy ostrzegawcze i głośniki podłączone do systemu DSO. Zdarza się, że alarm jest słabo słyszalny za drzwiami kabin, a w przypadku osób niesłyszących jedyną wskazówką jest właśnie światło.
  • Plany ewakuacji w kabinach dla osób z niepełnosprawnością – małe, czytelne schematy pokazujące najbliższą drogę wyjścia brane z perspektywy „start: toaleta dostępna”. Daje to możliwość szybkiego zorientowania się nawet przy ograniczonym czasie.
  • Dodatkowe uchwyty i przestrzeń manewrowa w korytarzu prowadzącym do toalety dostępnej, tak aby osoba poruszająca się wolniej mogła bezpiecznie przepuścić szybciej uciekających ludzi i sama nie została stratowana.

W jednej z galerii po serii próbnych ewakuacji zmieniono układ toalet: zrezygnowano z głębokiego, zakręcającego korytarza na rzecz krótszego ciągu, bez zakrętów pod kątem prostym. Pozornie drobna modyfikacja znacząco ułatwiła szybkie skontrolowanie pomieszczeń i wyprowadzenie osób na wózkach.

Przygotowanie najemców: umowy, wytyczne i kontrola praktyki

Galeria może mieć bardzo dobrze zaprojektowaną infrastrukturę, jednak to indywidualni najemcy decydują o realnym układzie przestrzeni: ustawiają meble, ekspozycje, mobilne wyspy, ogródki gastronomiczne. Bez jasnych zasad nawet szeroki pasaż zmieni się w labirynt nie do przejścia dla osoby na wózku lub z chodzikiem.

W praktyce pomagają trzy elementy:

  • Wymogi dostępności w umowach najmu – np. zakaz wygrodzeń utrudniających dojście do wyjść awaryjnych, konieczność pozostawienia określonej szerokości przejść, obowiązek zgłaszania każdej zabudowy w sąsiedztwie klatek schodowych i wind.
  • Standardy aranżacji wnętrz przekazywane projektantom najemców, obejmujące nie tylko estetykę, ale też minimalne promienie skrętu wózka, miejsce na wózki dziecięce, dostęp do toalet, a także widoczność oznakowań ewakuacyjnych.
  • Regularne obchody techniczne z perspektywą użytkownika – wspólne przejścia administracji, ochrony i np. przedstawiciela organizacji osób z niepełnosprawnościami. Zwracają uwagę na detale niewidoczne na rzutach: stojaki reklamowe w korytarzu, zbyt głośną muzykę zagłuszającą komunikaty, śliskie maty przy wyjściach.
Warte uwagi:  Czy galerie handlowe są naprawdę przyjazne dla wszystkich?

Jeżeli w galerii funkcjonuje kodeks dobrych praktyk dla najemców, w którym jasno opisano zachowania pożądane i niedopuszczalne, dużo łatwiej jest egzekwować zmiany bez ciągłego odwoływania się do abstrakcyjnych przepisów.

Informacja wielojęzyczna i międzykulturowa w ewakuacji

Wiele galerii odwiedzają osoby, które słabo znają język polski lub nie znają go wcale. W połączeniu z niepełnosprawnością, stresem i hałasem bardzo szybko pojawia się bariera komunikacyjna. W ekstremalnych sytuacjach ktoś może zignorować komunikat głosowy, bo go zwyczajnie nie rozumie.

Do najprostszych, a jednocześnie najbardziej skutecznych rozwiązań należą:

  • Komunikaty głosowe w co najmniej dwóch językach w newralgicznych strefach (główne wejścia, węzły komunikacji publicznej, food court, kino). Nie muszą być długie – ważne, żeby jasno mówiły: „wyjście”, „pójdź za strzałkami”, „nie używaj windy”.
  • Piktogramy zgodne z normami międzynarodowymi, bez lokalnych „twórczych” wariacji, których przyjezdni mogą nie zrozumieć.
  • Materiały online – proste schematy i opisy dróg ewakuacji w kilku popularnych językach, dostępne z poziomu strony internetowej i aplikacji galerii. Osoba planująca wizytę może się wcześniej z nimi zapoznać, co obniża poziom stresu.

Warto, by personel ochrony i informacji miał przygotowane krótkie „ściągawki fraz” w najczęściej używanych językach, a także znał podstawowe zwroty wspierające komunikację z osobami z niepełnosprawnościami (np. po angielsku czy ukraińsku). Nawet proste „follow me, stairs this way” z pokazaniem kierunku działa lepiej niż nerwowe gestykulowanie.

Specyfika galerii połączonych z innymi funkcjami

Coraz więcej obiektów łączy funkcję galerii handlowej z dworcem kolejowym lub autobusowym, biurowcem, hotelem czy strefą usług medycznych. Dla osób z niepełnosprawnościami to wygoda – mniej przesiadek i przejść. W sytuacji kryzysowej takie „hybrydowe” obiekty stają się jednak logistycznym wyzwaniem.

Pojawia się kilka dodatkowych czynników:

  • Różne standardy bezpieczeństwa – np. inny system alarmowy w części dworcowej, inny w biurowej, a jeszcze inny w samej galerii. Brak integracji oznacza ryzyko sprzecznych komunikatów.
  • Inne profile użytkowników – pasażerowie z bagażem, pacjenci po zabiegach, goście hotelowi z dziećmi. Wszyscy mogą mieć ograniczoną mobilność, nawet jeśli formalnie nie są osobami z niepełnosprawnościami.
  • Współdzielone windy i klatki schodowe – ich wyłączenie lub zamknięcie w jednej części obiektu automatycznie wpływa na możliwości ewakuacji w pozostałych segmentach.

W takich kompleksach kluczowe jest opracowanie wspólnego, spójnego scenariusza kryzysowego i wspólnych ćwiczeń. Osoba na wózku wjeżdżająca z peronu do galerii nie powinna być w sytuacji, w której jedna część obiektu każe jej „iść do góry”, a druga – „zostać przy peronie i czekać na instrukcje”.

Bezpieczeństwo a prywatność i godność osoby z niepełnosprawnością

W dyskusjach o ewakuacji osób z niepełnosprawnościami łatwo wpaść w pułapkę myślenia wyłącznie o „logistyce”: jak szybko kogoś przenieść, jaką trasą, jakim sprzętem. Równie ważny jest jednak aspekt godności i prywatności.

Kilka konkretnych dylematów i możliwych rozwiązań:

  • Przenoszenie na rękach – w skrajnych sytuacjach bywa konieczne, ale dla wielu ludzi jest upokarzające i fizycznie bolesne. Jeżeli tylko istnieje alternatywa (krzesła ewakuacyjne, wózki schodowe, asysta dwóch osób po bokach), to ją należy preferować.
  • Wyprowadzanie z toalety czy pokoju opieki – osoba może być częściowo rozebrana, w trakcie czynności higienicznych. Warto, aby personel miał przygotowaną prostą procedurę zasłonięcia jej kocem ratunkowym, ręcznikiem czy parawanem, zamiast wyciągać ją na korytarz bez żadnej osłony.
  • Użycie imienia, ujawnianie niepełnosprawności – głośne wołanie „osoba niepełnosprawna na wózku, podejdź tu” nie buduje zaufania. Znacznie lepiej działa spokojne podejście, krótkie przedstawienie się i zaproponowanie konkretnej formy pomocy.

Jeżeli galeria prowadzi szkolenia dla personelu, dobrze, aby oprócz części technicznej pojawił się choćby krótki moduł o języku włączającym, szacunku i autonomii decyzji. W praktyce to często decyduje o tym, czy osoba z niepełnosprawnością będzie gotowa zaufać obsłudze i podporządkować się poleceniom w sytuacji kryzysowej.

Stałe monitorowanie i doskonalenie rozwiązań

Bariery w windach, toaletach i ewakuacji nie znikają raz na zawsze po zakończeniu budowy obiektu czy jednorazowym audycie. Zmienia się najem, ekspozycje, technologia, przepisy. Jeżeli galeria ma pozostać realnie dostępna, konieczne jest ciągłe uczenie się na własnym doświadczeniu.

Praktyczne mechanizmy, które temu sprzyjają:

  • Rejestr incydentów i „bliskich zdarzeń” – nie tylko dużych awarii, ale też drobnych sytuacji, w których ktoś utknął w windzie, nie mógł znaleźć toalety, przewrócił się na progu wyjścia ewakuacyjnego.
  • Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

    Jakie są najczęstsze bariery architektoniczne w galeriach handlowych dla osób z niepełnosprawnościami?

    Najczęstsze bariery to źle zaplanowane lub zbyt nieliczne windy, trudno dostępne lub niedostosowane toalety oraz nieczytelne drogi ewakuacyjne. Problemem nie jest wyłącznie brak urządzeń, ale ich lokalizacja, parametry techniczne i sposób oznakowania.

    Dodatkowe utrudnienia to m.in. zbyt wąskie wejścia do toalet, brak poręczy w windach, przyciski umieszczone zbyt wysoko czy nieintuicyjne oznakowanie poziomów i wyjść. W sytuacji awarii windy czy ewakuacji takie „drobne” bariery mogą przełożyć się na realne zagrożenie dla zdrowia i życia.

    Jak powinna być zaprojektowana winda w galerii handlowej, żeby była naprawdę dostępna?

    Dostępna winda to nie tylko ta „z piktogramem wózka”. Ważna jest odpowiednio duża kabina, szerokie drzwi, dłuższy czas otwarcia skrzydeł, dobrze rozmieszczone poręcze oraz panel sterowania i przycisk „drzwi otwarte” na wysokości dostępnej z pozycji siedzącej i dla osób niskiego wzrostu.

    Istotna jest też liczba i układ wind: powinny znajdować się blisko głównych wejść, parkingów, punktów usługowych i strefy gastronomicznej oraz obsługiwać wszystkie kondygnacje. Dobrze, gdy system jest spójny – użytkownik nie powinien odkrywać, że inną windą zjedzie tylko na parking, ale już nie do strefy sklepów.

    Co zrobić, gdy w galerii handlowej zepsuje się jedyna dostępna winda?

    Galeria powinna mieć gotową procedurę na taką sytuację. Przy windzie i głównych wejściach powinny się pojawić czytelne informacje o awarii oraz wskazanie alternatywnej windy lub platformy, jeśli istnieje. Osoba, która utknęła na niewłaściwej kondygnacji, powinna mieć możliwość wezwania pomocy przyciskiem lub telefonicznie.

    Ochrona i obsługa obiektu powinna być przeszkolona, jak zapewnić bezpieczne przemieszczenie osób, które nie mogą korzystać ze schodów. Jeśli takich procedur brak, warto zgłosić problem zarządcy galerii, a w przypadku rażącego zaniedbania również do odpowiednich instytucji (np. rzecznik praw obywatelskich, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego).

    Jak rozpoznać, czy toaleta w galerii jest dostosowana dla osób z niepełnosprawnościami?

    Dostosowana toaleta powinna być wyraźnie oznaczona piktogramem, znajdować się w zasięgu windy i głównych ciągów komunikacyjnych oraz mieć szerokie drzwi, przestrzeń manewrową dla wózka i odpowiednio rozmieszczone poręcze. Ważna jest także możliwość samodzielnego zamknięcia drzwi i dostęp do umywalki oraz przycisku alarmowego z pozycji siedzącej.

    Jeśli do toalety „dostępnej” prowadzi szereg wąskich drzwi, schodków lub krętych korytarzy, w praktyce nie spełnia ona swojej funkcji. W takiej sytuacji warto zgłosić zastrzeżenia do punktu informacyjnego lub administracji galerii, aby problem został odnotowany i uwzględniony przy modernizacji.

    Jak powinny być oznakowane toalety i windy w centrum handlowym, żeby były łatwe do znalezienia?

    Oznakowanie powinno być widoczne z głównych pasaży, powtarzane co kilkadziesiąt metrów i prowadzić użytkownika „krok po kroku” – strzałkami na każdym zakręcie, aż do samej toalety czy windy. Piktogramy powinny być duże, kontrastowe i zrozumiałe także dla osób, które nie znają języka polskiego.

    W windach ważne są czytelne opisy kondygnacji (np. „parking”, „restauracje”, „kino”, „toalety”), a nie tylko oznaczenia typu „+1, +2”. Dobrą praktyką jest uzupełnienie informacji wizualnej komunikatami głosowymi o numerze piętra i kierunku jazdy, co wspiera osoby niewidome i słabowidzące.

    Na co zwrócić uwagę przy ewakuacji osób z niepełnosprawnościami w galerii handlowej?

    Kluczowe są czytelne, kontrastowe oznaczenia wyjść ewakuacyjnych i dróg dojścia, widoczne także z poziomu wózka oraz przy dużym natężeniu ruchu. Personel powinien znać procedury pomocy osobom, które nie mogą skorzystać ze schodów, oraz wiedzieć, które strefy są dla nich bezpieczne do czasu przybycia służb ratunkowych.

    Windy w czasie pożaru zwykle nie są używane, dlatego galerie powinny przewidywać inne rozwiązania (np. strefy bezpieczne, krzesła ewakuacyjne, dodatkowe platformy). Brak planu i szkoleń dla obsługi obiektu może sprawić, że nawet dobrze wyposażona galeria stanie się w kryzysie miejscem bardzo niebezpiecznym dla osób o ograniczonej mobilności.

    Jak można poprawić dostępność istniejącej galerii handlowej bez generalnego remontu?

    Wiele barier da się ograniczyć poprzez działania organizacyjne i informacyjne: lepsze oznakowanie wind, toalet i wyjść ewakuacyjnych, wydłużenie czasu otwarcia drzwi w windach, obniżenie lub dodatkowe panele z przyciskami, wyraźne komunikaty o awariach i alternatywnych trasach.

    Warto też wprowadzić procedury wsparcia dla osób o szczególnych potrzebach (szkolenia dla ochrony i personelu, możliwość wezwania pomocy, plany ewakuacji uwzględniające osoby z niepełnosprawnościami). Często właśnie te „miękkie” zmiany znacząco poprawiają komfort i bezpieczeństwo, nawet bez kosztownych przebudów.

    Co warto zapamiętać

    • Bariery w galeriach handlowych mają realny wpływ na bezpieczeństwo i komfort tysięcy użytkowników, a drobne błędy projektowe mogą w sytuacji kryzysowej przerodzić się w zagrożenie zdrowia i życia.
    • Windy są kluczowym „kręgosłupem” dostępności – dla wielu osób stanowią jedyny realny sposób przemieszczania się między poziomami, więc nie mogą być traktowane jako dodatek do schodów czy schodów ruchomych.
    • Typowe problemy z lokalizacją i liczbą wind (za mało urządzeń, złe rozmieszczenie, brak spójnego systemu pięter) powodują konieczność długiego, męczącego „kluczenia” po galerii, szczególnie dotkliwego dla osób z ograniczoną mobilnością.
    • Samo istnienie windy nie gwarantuje dostępności – o barierach decydują parametry techniczne (wielkość kabiny, szerokość drzwi, czas otwarcia, wysokość przycisków, obecność poręczy) oraz prędkość i sposób sterowania, które wpływają na kolejki.
    • Niewłaściwe oznakowanie (nieczytelne nazwy poziomów, słaby kontrast, brak komunikatów głosowych, mało zrozumiałe piktogramy) utrudnia korzystanie z wind osobom słabowidzącym i niewidomym oraz komplikuje orientację w obiekcie.
    • W razie awarii windy brak jasnych procedur, informacji i alternatywnych rozwiązań (inne windy, platformy, możliwość wezwania pomocy) prowadzi do faktycznego „uwięzienia” osób, które nie mają innej drogi pokonania różnicy poziomów.